Król Żółw i wyprawa do świątyni

Rozbiegane, rozskakane, roześmiane fotografie, czyli co się stanie, gdy zamiast utrzymywać dzieci w przekonaniu, że aparat to zabawka tylko dla dorosłych, z duszą na ramieniu i leciutko tylko podretuszowanym uśmiechem powiesz: sure, darling, of course you can use my camera.

Kolejna odsłona sztuki nomadycznej, movement photography:

Podobno włożenie ręki w paszczę lwa przynosi szczęście…
Podobno zęby są wykute z kamienia…
Podobno nie ma się czego bać… A jednak to właśnie one, niezmiennie stoją na straży świątyń, budynków rządowych, mostów i najważniejszych w Królestwie K. miejsc…

momentum. ścigając się z wiatrem

wrota do nibylandii. pouk pagoda.

here comes the sky
już zapomniałam jak to jest nie mieć palm za oknem. zabawne jak z symbolu dalekiej egzotyki zamieniły się po prostu w zielsko, nieco wyższą paprotkę

Zdjęcia autorstwa Nomadycznego Rodzeństwa: Solai, Danyia & Orazi Klaf, lat 7, 11, 9
http://www.thenomadicfamily.com/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: